pon, 01 września 2014

Janek Ożdżyński padł

Retrospektywa. Blog Jana Daniluka
Budynek DOKP z okresu międzywojennego. Tu to, nad rankiem 1 września 1939 r., został zastrzelony hm. Jan Ożdżyński. Budynek DOKP z okresu międzywojennego. Tu to, nad rankiem 1 września 1939 r., został zastrzelony hm. Jan Ożdżyński. Ze zbiorów prywatnych Krzysztofa Gryndera

Wydawać by się mogło, że 75 lat po wybuchu II wojny światowej, w miejscu tak wyjątkowym, jak Gdańsk, wiemy już wszystko o pierwszych godzinach tego konfliktu, którego za symbolicznym początek uznaje się ostrzał polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte przez artylerię okrętu szkoleniowego „Schleswig-Holstein”. Jednak jest inaczej – pytań, paradoksalnie, jest coraz więcej.

Jestem przekonany, że poza wąskim gronem harcerzy gdańskich (i to zapewne nie wszystkich), jak i historyków (podobnie – tylko niektórych), nikt z Państwa nigdy nie słyszał o przywołanym przez mnie w tytule Janie Ożdżyńskim, harcmistrzu z Chorągwi ZHP Wolnego Miasta Gdańska. Ożdżyński, zwany „Cwanym Antkiem”, feralnej nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 r. pełnił dyżur w gmachu byłej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych (DOKP) przy Am Olivaer Tor, czyli dzisiejszej ul. Dyrekcyjnej 2/4. Kiedy nad ranem budynek został zaatakowany przez grupę esesmanów i esamanów pod dowództwem SS-Sturmbannführera Kurta Eimanna (tego samego, który kilka tygodni później kierował akcją eksterminacyjną w Lasach Piaśnickich), we wnętrzu DOKP przebywało najprawdopodobniej kilkunastu Polaków. „Cwany Antek” został zastrzelony na samym początku. Pracował i mieszkał w Gdańsku od 1937 r. Na większość życia związał się jednak z podwarszawskim Pruszkowem – tam współorganizował harcerstwo, przy okazji zaprzyjaźniając się z Aleksandrem Kamińskim (autorem „Kamieni na szaniec”), uczył się, założył rodzinę i pracował jako nauczyciel. Do momentu, kiedy jako zbierający same pochwały podoficer rezerwy został wysłany do Gdańska.  Oficjalnie, poza funkcją w polskim harcerstwie, był referentem w Polskiej Radzie Sportowej. Była ona jednak „przykrywką” dla utajnionych struktur Związku Strzeleckiego w Gdańsku – zakonspirowanej organizacji, która miała z jednej strony przygotować polskie, cywilne placówki do obrony przed ewentualnym atakiem ze strony niemieckiej, z drugiej zaś – koordynować akcje dywersyjne na terenie Wolnego Miasta. Strona gdańska pilnie śledziła poczynania Polaków, w tym i Ożdżyńskiego.

Pewne poszlaki pozwalają przypuszczać, że „Cwany Antek” – wysportowany, pełniący pieczę nad zakonspirowanym składem broni – zginął z bronią w ręku. Co więcej, część relacji wskazuje, że miało to miejsce kilkanaście-kilkadziesiąt minut przed godziną 4.45 (podobne tropy pozwalają sądzić, że wcześniej zajęto także polskie budynki we Wrzeszczu oraz w Nowym Porcie). Jeśli tak było w istocie, to czyni to z Jana Ożdżyńskiego pierwszą ofiarę II wojny światowej w Gdańsku. Co więcej – z całą pewnością była to jedyna ofiara, która tego dnia została zabita w mieście poza rejonem walk o Pocztę Polską na Heveliusplatz oraz (rzecz jasna) Wojskową Składnicą Tranzytową na Westerplatte.

Dlaczego pozwoliłem sobie przywołać postać tego zapomnianego harcmistrza? Myślę bowiem, że przy okazji przypadającej dziś rocznicy wybuchu II wojny światowej warto zastanowić się, ile jeszcze – wbrew pozorom – nie wiemy o 1 września 1939 r. w Gdańsku.  Rzetelne zestawienie dotychczasowego dorobku historyków i badaczy, konfrontowanie wydanych do tej pory  prac m. in. z nowymi źródłami (chociażby ze zbiorów niemieckich) pozwala dziś niekiedy znacząco uzupełnić stan naszej wiedzy i rzucić nowe światło na przebieg wydarzeń. I celem tych działań nie jest, jak chcą niektórzy publicyści, „rozdrapywanie ran” i pielęgnowanie „martyrologicznego kultu”, ale możliwie najpełniejsze przedstawienie wydarzeń, co pozwoliłoby nam zachowanie pamięci o tych Polakach (czy ich żydowskich sąsiadach ), którzy zostali zabici, aresztowani, wypędzeni.

Ale pytań, jak zaznaczyłem na początku, wcale nie ubywa. Przybywają nowe. Wraz z podjęciem kolejnych tematów okazuje się, jak wiele informacji do tej pory było niejasnych lub niedokładnych. Jak część autorów przeczy sobie nawzajem. Uzyskanie odpowiedzi na jedno pytanie rodzi zaraz dwa kolejne znaki zapytania. Problem ten dotyczy także chociażby tak symbolicznych wydarzeń, jak obrona gmachu Poczty Polskiej w Gdańsku przy byłym Heveliusplatz… Dlatego kręcę głową, kiedy słyszę głosy nawołujące, że należy porzucić badania nad tym rozdziałem naszej historii, że „przecież wszystko już wiadomo”… Jeszcze daleka droga, byśmy posiadali kompletną wiedzę na ten temat. Warto o tym pamiętać, szczególnie dziś, kiedy zapewne w telewizji po raz któryś z rzędu zobaczymy „ograne” ujęcia ostrzeliwującego Westerplatte okrętu „Schleswig-Holstein”, dymiącą Pocztę Polską, samoloty Luftwaffe bombardujące Wieluń, wysadzane mosty tczewskie, płonącą Starówkę warszawską itp.

Powracając zaś do tytułowego harcmistrza. Od 1986 r. na rogu budynku dawnej DOKP wisi tablica pamiątkowa poświęcona „Cwanemu Antkowi”. Część z Państwa pewnie codziennie mija ją jadąc Błędnikiem do domu, pracy czy szkoły. Może byłoby dobrze, aby i tam – przy okazji kolejnych rocznic wybuchu wojny – składano kwiaty i zapalano znicze..? Tylko tyle.

PS. Więcej o harcmistrzu Janie Ożdżyńskim mogą Państwo przeczytać w najnowszym (tj. wrześniowym) wydaniu gdańskiej mutacji miesięcznika historycznego „Nasza Historia”.

Jan Daniluk

Z pasją o historii i o współczesności

Komentarze   

0 # Catalina 2017-07-30 09:08
Everything is very open with a precise description of the issues.
It was really informative. Your website is useful. Thanks for sharing!


my page Foot Pain: creepyrhythm6599.jimdo.com/... /...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Major 2017-07-30 00:20
Hey there would you mind stating which blog platform you're using?
I'm foot pain going up leg (denise3pierce3 5.jimdo.com: denise3pierce35.jimdo.com/.../ ...) to start my own blog in the near future but
I'm having a difficult time selecting between BlogEngine/Word press/B2evoluti on and Drupal.

The reason I ask is because your design seems different then most blogs and
I'm looking for something unique. P.S My apologies for being off-topic
but I had to ask!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Geraldine 2017-07-29 22:37
Good day I am so delighted I found your webpage, I really found you by error, while I was looking on Aol for something else, Anyhow I am here
now and would just like to say thanks for a remarkable post and a all round enjoyable blog
(I also love the theme/design), I don't have time to look over it all at the minute but
I have book-marked it and also added your RSS feeds, so when I have time
I will be back to read a great deal more, Please do keep
up the awesome work.

Also visit my web blog: Foot Complaints: ubiquitousenclo17.exteen.com/. ../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Waylon 2017-07-29 08:42
Hello, the whole thing is going perfectly here and ofcourse every one Where is the Achilles heel?: jane3ward6.weebly.com sharing information, that's in fact excellent, keep up writing.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Jenny 2017-07-16 01:58
After looking at What do you do for a strained Achilles tendon?: helmyhashim.com/.../ number of the blog posts on your blog, I seriously
like your way of blogging. I bookmarked it to my bookmark site list and will be checking back
in the near future. Please visit my website too and let me know your
opinion.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Hans 2017-04-15 13:16
I'm more than happy to find this page. I wanted to thank you for your time for this particularly wonderful
read!! I definitely appreciated every bit of it and I have you bookmarked to check out new information on your site.



Look at my blog post BHW: ifood.com/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Felicjan 2014-09-02 15:30
Często nie zdajemy sobie sprawy z oczywistości, jaką jaest fakt, że na historia była tworzona przez ludzi takich jak my. I większość z nich jest całkowicie bezimiena - inaczej być nie może. Dobrze jest czasem więc przeczytać o takim Antku, który zginął. Był i zginął. Brrrr...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Marcin Mokrosiński 2014-09-01 17:14
Kolejny bardzo ciekawy tekst :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Inka 2014-09-01 08:21
Dziękuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież