czw, 02 lipca 2015

Zostawmy Młode Miasto w spokoju!

Retrospektywa. Blog Jana Daniluka
Młode Miasto - tereny postoczniowe (fot. archiwum Radia Gdańsk) Młode Miasto - tereny postoczniowe (fot. archiwum Radia Gdańsk)

Kiedy pod koniec stycznia bieżącego roku media obiegła wiadomość, że część środowisk kombatanckich wystąpiła z inicjatywą przemianowania Młodego Miasta  na Solidarność, w pierwszej chwili uznałem to za jakiś żart, najzwyklejszą pomyłkę. Po kilku dniach sprawa ucichła - wobec słusznych kontrargumentów, które podnieśli znawcy historii Gdańska, wydawało się to logicznym zakończeniem całego wątku. Dziś znów jednak pomysł powrócił, tym razem dzięki głosowi radnych miejskich z ramienia "Prawa i Sprawiedliwości".

Jednym z narzędzi polityki historycznej w przestrzeni miejskiej jest polityka nazewnicza. Najczęściej sprowadza się ona do nadawania lub zmian istniejących już hodonimów (nazw ulic, alei, placów czy skwerów). Doskonale zdają sobie z tego sprawę włodarze miast, przedstawiciele opozycji w radach miejskich czy dzielnicowych, miejscy aktywiści i społecznicy. I, jak nie trudno się domyśleć, inicjatywy zmiany nazw budzą zazwyczaj duże emocje. Tym razem jednak mamy do czynienia w Gdańsku z pomysłem bez precedensu. Chodzi nie o zmianę tej czy innej ulicy, ale... całej części miasta. Co więcej, nazwy, która sięga korzeniami średniowiecza!

U podstaw pomysłu przemianowania "Młodego Miasta" na "Solidarność" leży bowiem grzech niewiedzy lub też po prostu najzwyklejsza ignorancja. Jeden z inicjatorów, Pan Bogusław Gołąb (cytuję za artykułem, który ukazał się na portalu Trójmiasto.pl 28 stycznia 2015 r.), miał powiedzieć: "(...) Nazwa Młode Miasto nie wiadomo skąd się wzięła. Nazwy w przestrzeni biorą się z historii miejsca albo mają inny podtekst. Tutaj nie ma żadnego odniesienia do nazwy Młode Miasto (...)". [podkreślenia - Jan Daniluk].

Cóż, Panie Gołąb - myli się Pan, i to bardzo. Każdy miłośnik Gdańska, który choć trochę interesuje się przeszłością naszego miasta, byłby w stanie Panu podpowiedzieć, że jednak nazwa Młode Miasto ma związek, i to bezpośredni z historią miejsca. Istniało ono od końca XIV w. (a więc, idąc tokiem rozumowania inicjatorów pomysłu - ha, ma o wiele "większe" odniesienie do interesującego nas obszaru, niż "Solidarność"...). Wystarczyło sięgnąć choćby i do Encyklopedii Gdańskiej (dla leniwych - istnieje wersja internetowa), aby nie popełnić kardynalnego błędu i - tak najzwyklej w świecie - się nie zbłaźnić. Od inicjatorów tego lub innych pomysłów, które mają wprowadzić większe lub mniejsze zmiany w przestrzeni miasta (abstrahując od ich celowości) wymagałbym zawsze jednak rzetelnego przygotowania się.

I dalej: Młode Miasto jest o tyle ciekawym przypadkiem, że gdyby odrzucić argumenty o obecności tej nazwy już przed stuleciami, a także utrwalenia jej w historiografii, to - znów wykorzystując argument, który wsadza mi w rękę Pan Gołąb -  istnieje bardzo ważny podtekst funkcjonowania nazwy Młode Miasto. Jak mało która jest ona odzwierciedleniem zmian i charakteru miejsca, które ono określa. Można się spierać, w którą stronę zmierza przyszłość terenów postoczniowych - z wybudowanym ECS z jednej strony, ale rozbieranymi budynkami postoczniowymi z drugiej; oddalającą się coraz bardziej wizją promenady wiodącej do nabrzeży; z budowanym nowym kompleksem biurowca na przeciw Pomnika Poległych Stoczniowców, ale jednocześnie planami postawienia kolejnych, potężnych centrów handlowych... Nie zmienia to jednak faktu, że faktycznie - na naszych oczach - powstaje nowa cześć miasta. Nowe Miasto. Młode właśnie. A więc przewrotnie, po kilku stuleciach nieobecności (przypomnę, że samo Młode Miasto zostało rozebrane pod koniec XV w.) powraca, w nowej odsłonie. 

Po trzecie: rzekomy argument o myleniu "Osiedla Młodych" z "Młodym Miastem". Dwie różne jednostki, w dwóch różnych krańcach miasta. O dwóch, skrajnie różnych kształtach i funkcjach, wreszcie różnej wielkości. Pozostawiam bez dalszego komentarza. 

Nie odkrywam tu przysłowiowej Ameryki. Przede mną w tej sprawie zabrał głos choćby profesor Andrzej Januszajtis. Ale najwyraźniej to za mało, skoro ostatnio temat powrócił, a to za sprawą gdańskich radnych "PiS". Zgadzam się z nimi w jednej kwestii - jeśli faktycznie do tej pory nie było odpowiedzi ze strony miasta na pomysł złożony przez część środowisk kombatanckich pod koniec 2014 r. (media o nim, przypomnę, napisały pod koniec stycznia tego roku), to jest to błąd. Ale trudno zgodzić się z Panem Grzegorzem Strzelczykiem, przewodniczącym klubu "PiS" w Radzie Miasta, który mówi (cytat za artykułem Radia Gdańsk z dzisiaj): "(...) skoro część ulic ma nosić nazwy ludzi zasłużonych dla Solidarności, to nic nie stoi na przeszkodzie, by cała dzielnica przyjęła taką nazwę (...)". 

Szanowny Panie! Stoi, jak najbardziej - ot, choćby poszanowanie historycznej tradycji nazewniczej. O ile hodonimia miejska podlega ciągłym zmianom (ot, choćby z prostego faktu, że powstają nowe ulice i place), o tyle nazwy dzielnic czy połaci miasta to poważniejsza już sprawa. Tutaj nie powinniśmy podejmować żadnych pochopnych decyzji, a najlepiej - nie ingerować w istniejące już nazwy, względnie tylko je upraszczać. Gdyby Młode Miasto powstawało dziś gdzieś na południowych obrzeżach miasta i było terminem wyssanym z palca przez np. dewelopera - proszę bardzo, róbmy konkursy, nadawajmy nowe nazwy. Ale nie na terenach historycznych, a w szczególności już tych, które mają tak fundamentalne znaczenie dla Gdańska. Nie poprawiajmy na siłę historii. 

"Solidarność" jest już upamiętniona - poza wspomnianym ECS są już pojedyncze ulice poświęcone osobom związanym z tym fenomenem społecznym, za chwilę zostanie odsłonięty pomnik Anny Walentynowicz we Wrzeszczu (szkoda, że przy okazji nie udało się połączyć inicjatywy upamiętniającej tą niezwykłą osobę z zagospodarowaniem wedle życzenia mieszkańców całego skweru...). Kolejne lata przyniosą nowe inicjatywy, tego jestem pewien. I w większości przypadków będą one pewnie uzasadnione.

Jako mieszkaniec, zawodowy historyk i miłośnik zarazem Gdańska życzyłbym sobie, aby z większą ostrożnością podchodzili nasi politycy do przestrzeni miejskiej. Nie wpisywali pomysłów ich zmiany w doraźną grę polityczną, bo przecież w zdecydowanej większości przypadków tym one są właśnie. Rozumiem, że trzeba upamiętnić Solidarność, ale nie w ten nonsensowny sposób, którym wystawiamy sobie mierne świadectwo braku poszanowania dla przeszłości i tradycji nazewniczej. Bo jeśli popuścić wodze fantazji i iść dalej tropem myślenia inicjatorów tego pomysłu, to może w ogóle pozmieniajmy nazwy dzielnic i osiedli Gdańska? Czemu nie! Po chwili namysłu mam już pierwsze propozycje. Niech Letnica stanie się 'Stadionowem', a Zaspa - 'Papieżowem'. Absurd? Oczywiście. W istocie nie mniejszy, niż dzielnica Solidarność w miejscu Młodego Miasta.

Jan Daniluk

Z pasją o historii i o współczesności

Komentarze   

0 # Tasha 2017-08-27 04:39
If you are going for most excellent contents like I do, simply go
to see this web page everyday as it gives feature contents, thanks

Check out my web-site - How long does Achilles tendonitis last for?: brewerceyxccfgub.jimdo.com/... /...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Cheryl 2017-08-26 12:20
Amazing issues here. I'm very happy to peer your post. Thank
you a lot and I am having a look ahead to contact What do you do
for a sore Achilles tendon?: shauntearndt.hatenablog.com/.. ./.... Will you kindly drop me a
e-mail?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Ruth 2017-08-26 12:20
Having read this I thought it was really informative.

I appreciate Can you get taller with yoga?: plaza.rakuten.co.jp/.../... finding the time and energy to put this short article together.

I once again find myself spending a significant
amount of time both reading and posting comments.
But so what, it was still worth it!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Sima 2017-08-25 10:52
Right here is the right website for everyone
who really wants to find out about this topic. You know a whole lot its almost tough to
argue with you (not that I actually would want How much does it cost to lengthen your legs?: shanna6cherry71.jimdo.com/.../ ...).

You definitely put a new spin on a subject which has been discussed for many years.
Wonderful stuff, just wonderful!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Sara 2017-07-29 19:55
Nice post. I was checking constantly this blog and I'm impressed!
Very helpful info particularly the last part :) I care for such info much.
I was seeking this certain info for a long time. Thank How do you treat
a sore Achilles tendon?: sierraingersol.jimdo.com/ and good luck.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Mikolaj 2015-07-05 21:00
Ja bym sobie zyczyl zeby wszelkie nazwy ulic, juz nie mowiac i dzielnicach, byly nadawane z minimum rocznym opoznieniem. Najpeirw dyskusja i ogloszenie zamiaru. A potem po roku jeszcze raz dyskusja i wdrozenie decyzji. Chodzi o to zeby tak wazne decyzje byly odpowiednio przemyslane i wywazone. Zebysmy nadajac nazwy honorowali swoich bohaterow a nie obcych. Mam wrazenie ze czasami to sie dzieje pod wplywem impulsu. A pomysl zeby nazwac te dzielnice imieniem Solidaronosci nie jest glupi. Ale powonien byc dyskutowany w oderwaniu od barw politycznych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Jan Daniluk 2015-07-06 06:44
Dziękuję za komentarz. Pomysł teoretycznie "jest dyskutowany w oderwaniu od barw politycznych", problem w tym, że z góry można przewidzieć, jak się rozłoży (jeśli będzie dalej kontynuowany) ten wątek po stronach politycznej barykady. A w tego typu dyskusjach zazwyczaj schodzą na drugi plan argumenty merytoryczne (które, wydaje mi się, wymieniłem powyżej w dużym skrócie). Na pierwszy plan wybijają się emocje, zazwyczaj niezdrowe.

W demokracji każdy pomysł powinien być brany pod uwagę, przy czym powinna takiej inicjatywie towarzyszyć normalna dyskusja. Władze miasta powinny odpowiedzieć (jeśli tego nie zrobiły, to zlekceważyły), natomiast wnioskodawcy rzetelnie się przygotować (ewidentnie tego nie zrobili).

Zgadzam się natomiast z Panem, że takie pomysły powinny być dyskutowane "z chłodną głową", z odpowiednim dystansem czasowym. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież